ZAPRASZAM


ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA :)

czwartek, 10 kwietnia 2014

proszę trzymać kciuki:)

moje dziecko pisze właśnie test trzecioklasisty,proszę trzymać kciuki:):)
ale się denerwuję.......

26 komentarzy:

  1. Trzymamy wszystkie 6 kciukow na pokładzie! :D
    Rany, to juz takie maluchy stresuja?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana,jak matura;) kończą polski właśnie a za chwilę matematyka:)

      Usuń
    2. Moje dzieci jeszcze przed-szkolne, a jedno nawet przed-przedszkolne ;)
      Ale już mi się włos jeży, jak słucham od rodziców mających w domu uczniaki.

      Usuń
  2. Kciuki trzymam, ale zda na pewno. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, na pewno będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam Moocno Kciuki !!!! :):) Na pewno dobrze bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje także :-) ale do głowy mi nie przychodzi żeby się martwić :-) Najchętniej zignorowałabym go w ogóle... Bezstresowa nauka, żadnych ocen, pozytywna motywacja, brak ograniczeń czasowych przez trzy lata i nagle test muszą dzieci pisać. I jeszcze ciśnienie się wytwarza... To bardzo niekonsekwentne. Oczywiście przy dziecku nie podważamy kompetencji szkoły czy nauczyciela, ale swoje myślimy... Rozumiem potrzebę sprawdzenia ile dzieci nauczyły się w tym czasie, to ważna informacja dla nauczyciela i szkoły. Moim zdaniem, w konsekwencji obecnego programu, taki test powinien odbywać się bez zapowiedzi, w ramach normalnych kart pracy jak to jest zazwyczaj. Już pomijam fakt, że forma pytań i samego testu znacznie odbiega od sposobu nauczania naszych dzieci. Na podstawie poprzednich lat, jest to raczej test na inteligencję i spryt dziecka. Pytania podchwytliwe i jak to w dorosłym życiu bywa liczące na nieuwagę czytelnika, a nie jego wiedzę rzeczywistą... Reasumując, rozumiem przeżycia rodzica, ale nie przejmowałabym się tym w ogóle, bo test nie sprawdzi wiedzy naszych dzieci. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to sprawdzenie wiedzy... ale skoro to nauczanie wczesno-szkolne, to chyba nauczyciel powinien znać 'swoje" dzieci i ich możliwości. Kompletnie nie rozumiem po co im ten stres fundować?! By jakieś ciołki miały swoje słupki do pooglądania?
      To nie zarzut pod Twoim adresem oczywiście, tylko ubolewanie nad paranoją jaka w tym kraju panuje od dłuższego czasu :(

      Usuń
    2. niby wszystko racja,ale na tym polega życie.Całe życie to wieczne egzaminy,testy i kompromisy.Tak naprawdę te testy są banalne.Może to zależy od nauczyciela i jak przepracowali te 3 lata.U nas reforma reformą,a Pani i tak swoje;)

      Usuń
    3. No to chwała Pani nauczycielce :)

      Usuń
  6. Aga spokojnie, poradzi sobie tak jak Michasia, która dzisiaj też pisze test a w zasadzie już go napisała;) i wierzę że sobie świetnie poradziła;) udanego dnia dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki! A Ty się nie denerwuj! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój gimnazjalista pisze test przez 3 dni po świętach , ale też nie mam zamiaru się przejmować jak on się nie przejmuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O to swoje dziecko to Ty możesz być spokojna...Dziewczyno...Ona jest przecież jedną z najlepszych w szkole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest ,ale wiesz jak jest.....jak takiemu uczniowi coś nie pójdzie to dopiero sensacja:/

      Usuń
  10. Pewnie już po teście, a więc i po stresie :) Ja zupełnie nie rozumiem, jak można badać predyspozycje i umiejętności uczniów przy pomocy testów. Dobry, poprawny pod względem merytorycznym test jest bardzo trudno zbudować (wiem co mówię, bo jestem metodykiem - zajmuję się tym w mojej pracy). Nie da się wszystkich "zmierzyć" testami, bo każdy człowiek-uczeń jest inny: jeden dobrze odpowiada, inny lepiej rozwiązuje zadania z treścią, jeszcze inny ma inne zdolności. A tu - siup - wszystkich do jednego worka - niech piszą test! W dodatku nie uczy się (raczej) jak rozwiązywać testy... Dla uczniów jest to chyba wielka nieznana. Pamiętam, jak mój syn pisał jakiś test kompetencji i Pani zabroniła wracać do zadań, które były wcześniej (rozwiązywać należało szybko i "jak leci") - co jest podstawowym błędem metodycznym! Testy rozwiązuje się inaczej! Syn oczywiście popełnił sporo błędów, inne dzieci też. Gdyby można było się zastanowić, byłoby inaczej. Pośpiech nie jest sprzymierzeńcem w takich sytuacjach. Poza ty dzieci różnie myślą - jedne szybko, inne wolniej. Jej, nie chcę nawet myśleć o tym, że nas czeka za rok test po szóstej klasie...
    Mam nadzieję, że Twojej córeczce poszło dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  11. moim zdaniem cała ta reforma jest grubo nieprzemyślana.I to nie chodzi o wiek dzieci.Raczej o dowolne decydowanie przez nauczyciela jaka książka,jaki pakiet itd.Nie ma żadnej konsekwencji w tym wszystkim.Pakiety dla klas I-III są bardzo różne od siebie i pod względem jakościowym i ilościowym materiału.A testy są jednakowe dla całości dzieci.Pytania są nieczytelnie sformułowane i mimo,że dziecko odpowiedź prawidłową zna- odpowiada źle.Masz rację,że w ciągu całej nauki dzieci nie są uczone rozwiązywania testów, a potem sprawdzanie umiejętności odbywa się za ich pomocą.Wydaje mi się,że jeśli nauczyciel realizował ten program "jak Pan Bóg przykazał" to ze 30% pytań było dla dzieci nieczytelnych zupełnie.Nie wiem jak dzieci które mają pakiet np Wesoła Szkoła czy Tropiciele mają zrobić część tych zadań jeśli w ogóle takich form w tych pakietach nie ma.U nas dzieci od miesiąca pisały taki test dzień w dzień.Nie liczyłam ile ,ale na pewno więcej niż 30 ich było.I dziś ten test nie był chyba dla nich niczym specjalnym,przynajmniej nie był wielkim przeżyciem psychicznym.Po prostu test jak co dzień:)Jak napisały ,dopiero się okaże.Trzeba do tych całych sprawdzianów podchodzić jak do kolejnego jakiegoś etapu w życiu i już:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie myślę...moje dziecię zawsze na testach wypada kiepsko i Pani zawsze mnie uspokaja,że Ona wie,że to nie jest wiedza mojego dziecka.
      Tylko kogo to będzie interesowało jak test napisze źle...wynik testu ma określać wiedzę dziecka...

      Usuń
    2. masz rację.My-rodzice i bezpośredni wychowawca wiemy co dziecko potrafi,ale dla innych ważny jest wynik testu i koniec.
      I za chwilę klasa 4 ,a tam wymiernikiem wiedzy jest tylko i wyłącznie stopień.I nikogo nie interesuje,że jedno potrafi wiedzę przekazać ustnie ,inne tylko pisemnie.Ocena to ocena:/i żaden nauczyciel nie powie ci,że on wie,że dziecko potrafi tylko test słabo pisze.

      Usuń
  12. Będę trzymała jak najbardziej :)))
    Mój synek pisał go dwa lata temu i również się strasznie stresowałam .
    Pozdrawiam pa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już po wszystkim :) Na pewno poszedł dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w jakiej cenie sa czapeczki do chrztu?i czy jest pani w stanie wykonac kazdy wzor?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę kliknąć a allegro---jest na pasku z boku ,lub napisać do mnie na maila: me_ga@op.pl
      czy każdy?nie wiem.Na pewno każdy swój:)

      Usuń
    2. tak tak widze juz:)a te czapeczki sa robione na szydelku z welny jakiejs czy mozna jeszcze z czegos innego zrobic?ja sie nie znam dlatego sie dopytuje bo chce na chrzest zamowic w maju dla corki:)

      Usuń
  15. może być bawełna lub akryl.Z wełny dla dzieci nie robię czapek,bo wełna gryzie:) Akrylowe czapki są ciut cieplejsze.Bawełniane są cieńsze,takie "zimniejsze",ale za to nie gryzą na 100%.

    OdpowiedzUsuń
  16. ok jak juz pisze meila do pani:)

    OdpowiedzUsuń