ZAPRASZAM


ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA :)

środa, 13 listopada 2013

pieski na zimę

Witam

Myślę,że zima zaczyna się na dobre.Zamarznięte rano szyby w samochodzie,kwiaty klapnięte na balkonie.Niedługo pewnie snieg.Z zazdrością oglądam zdjęcia Iwony z Paragwaju. Tutaj: http://szycieija.blogspot.com/ 
Piękne słońce,cudowny klimat.Najbardziej zawsze ciekawią mnie rośliny które tam rosną a które Iwona pokazuje.Oprócz tego świetnie szyje i robi fajne zdjęcia:).Zapraszam tam.
Wszędzie na blogach już świąteczne przygotowania,ozdoby.Ja jeszcze nie czuję klimatu,nic nie robię,na razie oglądam.

 Moje dzieci są zabezpieczone już na zimę;),zdjęcia następnym razem.A dziś 2 czapki pieski.Tutaj akurat w szarościach,ale może być każdy inny kolor:)



pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. Śliczne czapuchy. Może masz wzór? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam.Sama to wymyśliłam.Robię na oko i na wyczucie.Najlepsza metoda to robienie i prucie,robienie i prucie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką metodę to i ja znam, haaa..haa Pozdrawiam

      Usuń
  3. O rany! Dziękuję Kochana - jestem totalnie zaskoczona :-) Zaglądam tutaj żeby podziwiać śliczne pieski-czapeczki, a czytam takie miłe słowa! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj tak nadchodzi zimno !! U mnie jesien Piekna ,ale i chlodnawo sie robi . Suuper czapeczki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale piękna! my nadal nosimy Szara Myszke! :-) Maluch ją uwielbia, ale już noszę się zamiarem czegos nowego :D
    też postanowiłam podzielić się tym co odkryłam u siebie ostatnio tak więc zapraszam :

    https://www.facebook.com/pages/Dorota-ma-kota/628677083850934?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł z tymi uszkami są tez zabezpieczeniem uszu przed wiatrem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne czapki! Zima z pewnością nadchodzi. Przeczytałam sobie wszystkie komentarze i całkowicie się z Tobą zgadzam - jedyna metoda to prucie i od nowa :( Ja zrobiłam już żółtą czapeczkę dla córci, zdjęcia i wpis zrobię jutro lub w sobotę. I co - śliczna jest, nawet kwiatek mi wyszedł, i na głowę się mieści ale - chyba jest za ciasna... Muszę ją mocno wciskać na główkę córci, do tego przeszkadzają mi okulary Małej i jej kucyk - nie przewidziałam, że będzie potrzebowała więcej miejsca pod czapką właśnie przez okulary i ten kucyk... No nic - pokażę na blogu a w międzyczasie zacznę nową...
    PS. Ja też nie czynię przygotowań świątecznych, bo jeszcze nie czuję klimatu :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne te psiaki ,piękne czapeczki robisz ,pięknie dobierasz kolorki .
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń