ZAPRASZAM


ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA :)

wtorek, 2 lipca 2013

prezentu ciąg dalszy i moja poduszka

Witam

Zabrałam się za moją wymarzoną poduszkę.Zaczęłam dzielnie na drutach,tak jak chciałam najbardziej.Robiłam i doszłam dotąd:





  popatrzyłam i stwierdziłam,że nie zrobię tego na drutach,nie ma siły.
Zajrzałam na maila,obejrzałam podesłane mi zdjęcia (dzięki:) i sprułam wszystko.Kolejne podejście było na szydełku już.Wyglądało tak:




  Zrobiłam cały przód,ale nie podoba mi się to ani trochę.Więc znowu prucie. Kolejne podejście też szydełkowe:D Zaczęłam prostą,całą czarną.Zdjęcia już nie wkleję,bo kompletna kompromitacja.Na koniec stwierdziłam,że nic mi się nie podoba,sprułam wszystko i zrobiłam to na czym znam sie najlepiej:D



kolejna część mojego prezentu dla tej samej dziewczynki.Na razie powstała czapka myszka,w kolorze czarnym,ale z dodatkami: fioletu i białego.Komplet będzie grubszy,taki na późną  jesień albo cieplejszą zimę.W robocie jest już myszkowy szalik.




zamiast uszu tym razem pompony Zdjęcia niezbyt dobrej jakości,bo z lampą.Bez lamy nijak nie wychodzi kolor fioletowy.Całość jest fajna,optymistyczna mimo tego czarnego koloru.


I to tyle zmagań z moją wymarzoną poduszką:D
może jeszcze spróbuję kiedyś.

pozdrawiam

9 komentarzy:

  1. Aga ważne że próbowałaś;) dobre chęci są nie zniechęcaj się ale czapa jest rewelacyjna,kiedy zamowienia na zimę moge składać;)))))buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Poduszka w wersji szydełkowej podobała mi się, może w realu wyglądała gorzej niż na zdjęciu.Czapka myszka świetna.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mie narzekałabym na taką poduszkę... :-) Czapeczka fantastyczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nO NIE, NIE WIERZĘ! Przecież drugie podejście do poduszki było niezłe!Czapeczka super! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz ja noga w tym temacie, ale co było nie tak z tą drugą wersją? Podobna do tej co wysyłałam, tylko bardziej kolorową bym ją zrobiła. Próbuj bo chyba to nie poduszka nie teges tylko ty za bardzo surowa względem siebie :) A mycha słodziakowa

    OdpowiedzUsuń
  6. No to witaj w gronie dziewiarek prujących! Ja też sprułam sweter. Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego sprułaś tę poszewkę robioną na szydełku? Przecież wyszła śliczna! A na drutach robisz bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się drugie podejście do poduchy bardzo podoba:) Szkoda, że już jest spruta...
    Czapeczka jak zwykle cudowna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja też nie wiem co z tą drugą podusią jest nie tak - mi się bardzo podoba. Może masz tak jak ja- jestem bardzo surowa wobec swoich uszytków. Czapeczka jak zwykle jest przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń